pułapka życiaPrzez długi czas widniały tutaj dwa zdania. Bo… o ile w mojej głowie jest zarys kolejnej książki, kolejne wątki, kolejni bohaterzy. Tak napisanie czegoś co ma być moją wizytówką i powinno mnie reprezentować nie jest takie proste – przynajmniej dla mnie.

W tym miejscu powinnam napisać (i reklamować!) o tym, że ,,Pułapka życia” jest świetna, rewelacyjna, najlepsza pod słońcem i zachęcić do zakupu. Nic takiego nie będzie miało miejsca, ale na pewno pochwalę się pozytywnymi opiniami, i o negatywnych też nie zapomnę. Jestem zdania, że to książka powinna się sama obronić. Chociaż ostatnio przeczytałam, że jest to nieprawda. Że nawet najlepsza książka nie obroni się bez skutecznego marketingu. Ale to frajda z pisania liczy się najbardziej.

,,Pułapka życia” jest dla mnie bezcenna. I zawsze pozostanie, pomimo tego, iż za każdym razem kiedy ją czytam – czuję niedosyt. Za każdym razem mam ochotę coś zmienić. Usunąć. Dopisać. Ale tak już mam i cieszę się na widok swojego dzieła i snobistycznie napiszę: jestem z niego dumna.

I w taki sposób podzieliłam się swoją opinią, więc teraz kolej na Was.

A więc zapraszam do odkrywania tajemnic.

Nie tylko związanych z ,,Pułapką życia”, ale także tych dotyczących mojej osoby.